sobota, 21 listopada 2015

Jesień i zima!

Po wszystkich świętych nadszedł czas na wianki w tematyce jesiennej oraz bożonarodzeniowej. W taki też oto sposób powstało kilka naprawdę uroczych okazów. Zacznijmy od pierwszych, które już są albo zajęte albo sprzedane :)







I te które na chwilę obecną są jeszcze dostępne i możliwe do kupienia na dawandzie :)



1. Wianek z mchu, szyszek, gałązek, kasztanów, listków i żołędzi. Dodatkowo sztuczne kwiaty i ratanowe kulki. Całość idealnie nadaje się na jesienny okres :)

 http://pl.dawanda.com/product/91181983-wianek-na-drzwi







2. Kolejna jesienna propozycja:






3. I ostatnia jesienna opcja :)








4. Teraz czas na świąteczny wianek:








5. Teraz wianek w bardziej stonowanych barwach :)





6. I ostatni: Świecący świąteczny wianek. :))










piątek, 20 listopada 2015

Każdy ma swojego świra

Wianki- to mój świr, przynajmniej większy od jakiegoś czasu. Zaczęło się rok temu jak już wiecie z zeszłorocznych wpisów. W tamtym też czasie zdecydowałam, że na następnych wszystkich świętych na pewno nasze rodzinne groby będą pięknie przyozdobione. I tak też było. Zajęło to wiele czasu, pieniędzy i strachu przez milionowe stado pająków w mieszkaniu.  Odbyłam wielkie przechadzki po lasach, zbieranie gałęzi, mchu, szukanie płaczących wierzb, choinek oraz zabawa w szukanie sztucznych kwiatów w hurtowniach. Ale nieważne: najważniejsze, że udało mi się zrobić wystarczającą ilość wianków na czas. A oto one:

1. Wiązanka w kształcie kropli na florecie. Wielkość ok 1m. Wszystkie elementy żywe, W ostatniej chwili zmieniłam koncepcję na żywe róże. Były piękne- ok 10 cm szerokości kielicha cena też była piękna, ale najważniejszy był efekt :)




 2. Wianek miał ok 1,5 m średnicy więc nie miałam serca wnosić go do domu, żeby robić jeszcze foty. Wieniec z choinki, tui, sztucznych kwiatów i naturalnych dodatków- szyszek, kasztanów itd.




 3.  Pół metrowy wianek na bazie z samych szyszek. Dodatkowo mech, kulki ratanowe, żołędzie, kasztany, liście i sztuczne kwiaty. Według mnie wyglądał najładniej ze wszystkich, no może poza 1, bo w rzeczywistości był piękny.





 4. Wieńce w kształcie wrzeciona, ok 1,5m na florecie, Wszystko oprócz sztucznych kwiatów było naturalne.:) Ponieważ mamy groby dwóch członków rodziny zaraz obok siebie i płyty nagrobkowe są takie same, zrobiłam dwa takie same, co jednak było trudniejsze niż myślałam. Wstępnie te dwie sztuki miały być nieco inne, ale efekt był chyba lepszy :P





 5.

6. Przed wszystkim świętymi niestety mieliśmy 2 pogrzeby w rodzinie tydzień po tygodniu. Zmarły dwie ważne osoby w naszym gronie, szczególnie, że nasza rodzina nie jest zbyt duża. Dlatego też postanowiłam zrobić dekorację tylko na jeden grób.




 Balkon był pełen wiązanek.





A cieszę się, że nowe mieszkanie ma tyle miejsca, że mogłam bez problemu robić dekorację :)








Za rok będzie lepiej :))

wtorek, 14 lipca 2015

Reszta babek

Mały przerywnik ze złotem, a teraz reszta babeczek, jakie jeszcze czekają na sprzedaż :)
tu kupicie--> http://pl.dawanda.com/product/84793975-pomaraczowe - pomarańczowe kolczyki
http://pl.dawanda.com/product/84794591-oty-i-kropki -żółte kolczyki
http://pl.dawanda.com/product/84796287-eby-jedzenie-na-szyi-nosi - żółty naszyjnik
http://pl.dawanda.com/product/84801335-zwyczajnie-sodkie - beżowe kolczyki
A tu zobaczycie.
Zaczynamy od pomarańczowych:



A teraz żółte babki w białe kropki. Najpierw kolczyki, a poniżej naszyjnik do kompletu :))
Spokojnie, bransoletka też się znajdzie :)












...i ostatnie babeczki na sprzedaż: beżowe one. :)



niedziela, 12 lipca 2015

Przerwa na wagę złota

Z małej chmury, duży deszcz.
Nie miałam czasu na choroby, a wygląda na to, że kolejna mnie sama dopadła i to w sumie jedyny powód przez który znalazłam czas na sfotografowanie, obrobienie i opisanie nowych wyrobów. Jako, że koniec końców na razie nie robię w swoim wymarzonym zawodzie, to jednak  wciąż potajemnie w nim działam. I w taki sposób już dawno dawno temu dostałam zamówienie na złoty sygnet dla pewnego pana jako prezent od swojej żony oraz na serce z rubinów, które idealnie będzie pasować do pierścionka i kolczyków mojej mamy, która chciałaby nosić całość.:)
Tak więc, kiedy już obie Panie wybrały sobie wymarzony wzór i wszystko zostało odlane, zabrałam się za rozmiarówkę sygnetu co rodziło najwięcej problemów, gdyż mąż wyjechał na dłuższy czas i nie znaliśmy rozmiaru. Jednakże Pani R. wpadła na pomysł: kazała synowi zadzwonić do swojego taty i poprosić o zmierzenie średnicy obrączki, bo potrzebuje tego do zadania z matematyki. Pomysł prostu a efektywny. Zabawa była przednia ze zmniejszaniem pierścionka do rozmiaru 19 mm wewnątrz. Ale się udało. Od tego czasu skończyłam już pracować u mojego złotnika, więc zabrałam niedokończone prace i próbowałam wykonać wszystko w domu. Poniżej etap zaraz po szlifowaniu papierem ściernym.




 Następnie wzięłam się za zakuwanie rubinów: największą atrakcją był fakt iż nie posiadałam żadnych przyrządów do zakuwania kamieni:P Także mówcie na mnie pomysłowa Ola. Dzięki wiertłu 1,6 mm i różyczce 2 mm udało mi się wykonać miejsce na kamienie, mimo iż było to teoretycznie niemożliwe do wykonania.

Kolejno zaczynałam od wywiercenia miejsca, ułożenia kamienia i nałożenia łąpek złotych na kamień nie za pomocą specjalnych narzędzi, tylko zwykłymi szczypcami. I w taki oto sposób udało mi się zakuć prawie wszystkie rubiny.





Poniżej efekt po zakuciu 13 rubinów, przed przylutowaniem jednej łapki i zakuciem ostatniego rubina.







Co do sygnetu, to niestety musiałam dać zakuć cyrkonię złotnikowi, bo tutaj już nie mogłam jakkolwiek sobie poradzić. Ale za to mogłam wstępnie podpolerować pierścień. Zaraz po polerowaniu, jeszcze bez kamienia wyglądał tak:
Musicie mi wybaczyć brudne ręce od pasty :)







A teraz po wypolerowaniu i sygnetu i wisiorka oraz zakuciu ostatnich kamieni. Według mnie efekt zaskakująco piękny.

















I jak Wam się podoba?:)

Polub nas na FB :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...