niedziela, 30 listopada 2014

Pierniki

Jak co roku nadszedł czas, aby wreszcie zabrać się za robienie słodkości, które na święta będą gotowe do jedzenia. Nie tylko przez Nas, ale również przez rodzinę i przyjaciół, którzy otrzymają swoje słodkie paczuszki. W piątek wieczorem przystąpiłyśmy do robienia pierników. W tym roku zrobiłyśmy ciasto na 4 porcje. chyba po raz pierwszy tak dużo, a co najlepsze, to czekamy jeszcze na nowe foremeki, gdzie pójdzie kolejna 1 porcja ciasta, ale to jeszcze ho ho przed nami  :)
Samo wycinanie zabrało nam sporo czasu, do nocy siedziałyśmy z foremkami i nożykami tworząc chciane kształty. 
W tym roku ciasto na pierniki wypadło niezwykle słodko, ale to dobrze :)
Im słodsze tym lepsze. :)
A oto jak wyglądało stanowisko pracy.


piątek, 28 listopada 2014

Zostajemy

Pozostajemy w barwach zieleni i brązu. 
Przedstawiam Wam dzisiaj bransoletkę ze szkła weneckiego, baryłek, perełek, lampwork'ów oraz masy perłowej.
Nie ma niestety możliwości indywidualnego dostosowania jej do ręki, lecz posiada ona wymiar uniwersalny, więc jeśli nie jesteś anorektyczką, to na pewno będzie dobra ^^.







Oczywiście tak jak widać, zapięcie jest specjalnie zaprojektowane, abyś mogła bez problemu założyć ją sama, nawet w biegu na autobus :))


A ja jak tylko wrócę do domu zabieram się za coroczne robienie pierników. Będzie twórczo i słodko, czyli dwie rzeczy, które Ole lubią najbardziej. Jak tylko będę w stanie się ruszyć od stołu( nie żeby chodziło o coroczne wyjadanie dodatków xd), narobię Wam smaku i zaprezentuje efekty naszej dwudniowej pracy :)

czwartek, 27 listopada 2014

Najwspanialsze

Kiedy zamawiam koraliki to zawsze znaczną większość stanowią te zielone i niebieskie.
Kocham to połączenie, ale ponieważ w pewnym momencie miałam prawie wszystkie wyroby w tych barwach, zaczęłam łączyć kolory nieco inaczej :P
W taki sposób prezentuje kolczyki z najnowszego rzutu. 
Błyszczące kryształy Swarovskiego oraz szkło weneckie przedzielone masą perłową, świetnie się prezentują. 
Bigle są posrebrzane, antyalergiczne(bez niklu) lecz mimo wszystko istnieje możliwość zamiany na srebrne.
Nr kolczyków: 217


A jutro kolejne wyroby :)

środa, 26 listopada 2014

Znów różowo.

Dzisiaj przyszła mi kolejna przesyłka od eko-deco, z drewnianymi elementami na mikołajkowy kurs. Muszę powiedzieć, że jestem zachwycona świątecznymi, drewnianymi dodatkami i gdyby nie fakt, że ten weekend mam już mega zajęty, to z wielką przyjemnością i pragnieniem zrobiłabym kilka świątecznych kartek :(

Kursy kursami, święta świętami, ale gdzie jest biżuteria:O

Tak bardzo starałam się zmienić wygląd bloga na nieco mniej różowy, kiedy kolejnym kompletem do opublikowania jest właśnie różowy modelinowy zestaw.
Taka mała dygresja :P

Czy jest tu jakaś wielbicielka różu? Przedstawiam jedyny w swoim rodzaju komplet z różowej modeliny: kolczyki-babeczki i bransoletka- ze wszystkimi symbolami słodyczy.
Zamawiając kiedyś fimo, otrzymałam w gratisie takie oto beżowo/różowe kwiatki i muszę skromnie powiedzieć, że idealnie pasuję do tych babeczek:P
A wy co sądzicie?:)
już niedługo pojawią się na dawanda, a do tej pory można je jeszcze zgarnąć. W razie pytań, kolczyki mają nr 285.







A teraz coś na rękę:
różowa bransoletka na łańcuszku, który jest niezwykle delikatny z wyglądy, ale bardzo wytrzymały. Sama posiadałam bransoletkę na takim właśnie łańcuchu, nigdy mi się nie zerwałą, a nosiłam ją codzinnie, a czasem nawet 24h. Wytrzymała ciągłe pisanie, podróże, tańce, a nawet zdarzało mi się z nią spać i jakoś dała bez problemu radę.
Co do zapięcia: ozdobne i przede wszystkim łatwe, a to sama zresztą wiem, że najważniejsze, bo co z ładnej bransoletki, kiedy nie można jej sobie samej zapiąć. Zapięcie niezależnej kobiety :PP
nr 40 :)







Słodkie buziaki ^^.

niedziela, 23 listopada 2014

Kolejne spotkanie :)

Dzisiejszy niedzielny poranek spędziłyśmy na wspólnym robieniu świec. 
Po raz kolejny całą drużyną spotkałyśmy się u Pani Asi. Dzisiejszym tematem przewodnim były świąteczne świece. Było oczywiście miło, przyjemnie, uroczo, słodko, twórczo, błyszcząco, świątecznie, gorąco i wspaniale :)
W takim towarzystwie, w taki piękny dzień aż się chciało coś robić. 
Zaczęłyśmy od herbatki i pogaduszek, potem zaś nastał największy problem: jaką by tu wybrać serwetkę. Kiedy zażegnałyśmy już tą przeszkodę i udało nam się wreszcie zdecydować, przystąpiłyśmy do przyklejania. Każda z Nas miała inne świece( prawie :P).


Pani Wiola znalazła swoją starą świecę, którą ozdobiła w piękne aniołki. 












Jak dla mnie praca pięknie się prezentuje. Wspaniałym pomysłem było dołożenie złotych śnieżynek.

Każda z Nas przyszła z ekwipunkiem, lecz żadna z nas nie była tak wspaniale przygotowana jak Pani Wiola ^^.











Pani Asia również włożyła w swoje świece dużo pracy :)
Zakochane aniołki na tle beżowej bazy oraz świąteczne motywy... mm... pięknie.
( a wszystko na tle wina :P)
















I jak? :) oczywiście świece nie są jeszcze skończone ale i tak już się pięknie prezentują.



Pani Kasia niestety dołączyła do Nas nieco później i z powodu zbyt dużej ilości prac niezwiązanych
ze świecami( :P), nie mogła ich wykonywać, lecz oczywiście również pracowała decoupage'owo :)












Pani Beata postawiła na śnieżne ptaszki.
Oprócz pięknych elementów, wszystko wzbogaciła pasta śnieżna, brokat, brokat i jeszcze raz brokat :)












I co sądzicie? Bo jak dla mnie rewelka :)

Na koniec została mikołajkowa świeca :)








Oczywiście jeszcze nie skończona, bo choinka została ubrana jeszcze w brokat i pastę śniegową :)


Jakby ktoś był ciekaw czy aby przy paleniu, serwetka i dodatki się nie palą to już informuję iż po pewnym czasie ścianka się zawija. Można lecz ją przyciąć tak jak np zrobiła to Pani Asia.




Już umówiłyśmy się na kolejne spotkanie, na którym tym razem będziemy robić coś nowego albowiem czeka nas wprowadzenie do scrapbookingu. Zaczniemy od świątecznych karnecików do prezentów, także szykuje się kolejna twórcza niedziela i kolejny wpis :)



Buziaki ^^.



sobota, 15 listopada 2014

Zadziwia mnie poziom słodkości na tym blogu :/

Jak tak sobie na spokojnie przejrzałam bloga, to doszłam do wniosku, że strasznie tu słodko. 
Jak na mnie, szczególnie że taki level,  źle to działa. 
Chyba  niedługo zajdą tutaj zmiany, ale póki co, to jeszcze trochę posłodźmy sobie jeszcze.
Także ciągniemy temat zestawów i tak też: 
różowo.
Kolczyki: lampworki kulki z zatopioną różą w oprawie kamyków albo
poskręcane lampworki z delikatną kwiecistą przekładką.
Czyli opcje dla 2 różnych osób.






i druga opcja kolczyków:






Zgodnie z tym powstała bransoletka. Możliwość regulacji.







Buziaki :)

piątek, 14 listopada 2014

Jagodowe słodkości.

Kiedy byłam w górach, zaraz po zejściu z Giewontu, nie mogliśmy się opanować i musieliśmy spróbować jagódek, jakie znajdowały się na krzaku przy strumyku. Z uwagi na to, iż od bardzo dawna nie spędzałam wakacji na mojej działce( w ogóle wakacji), całkowicie zapomniałam jak smakują. My oczywiście jak głupi, zabraliśmy się za zrywanie tych pyszności. O jezuuu..... Wspaniałe. Soczyste i słodkie- idealne. Trudno w ogóle było się tam dostać, bo trochę oddalone od szlaku i takie tam, ale smak i aromat tych owoców, rekompensował wszystko, nawet zabarwione usta, ręce, ubrania, o białych zębach nie wspominając :P
Góry są piękne latem. Świeże powietrze, piękne widoki, wszędzie mili ludzie, żywe kolory, natura.
W ogóle: będąc tam zakochałam się w przyrodzie. Byłam pod wielkim wrażeniem jakie piękne kolory ma natura. Oczywiście w mieście wszystko jest pożółkłe, zardzewiałe, brudne, zaśmiecone itd, a tam? W żadnym wypadku. Tam wszystko jest takie naturalne. Z jedynie małym wysiłkiem człowieka. 
Dodatkowo w "miastach" zbędne są bloki. Wszędzie stoją domki. Ja osobiście byłam po raz pierwszy w górach w te wakacje i jestem po dziś dzień w szoku, że gdzieś pół dnia drogi stąd znajduje się mój raj :P

O nie.... znów zeszłam z tematu. Ale nie ma co. Dążę do jednego: zafascynowana pięknem gór, przyrody, mchu i wspaniałych jagód, powstała właśnie oto bransoletka i kolczyki. 
Bransoletki są na łańcuszkach z regulowaną długością. 
Niestety z kolczyków została mi tylko jeszcze jedna para i oto ona: 




A jeśli chodzi o bransoletki, to zostały jeszcze aż 3.
A oto jedna z nich.
a ps zdania nie zaczyna się od A, pamietajcie  :)










Do tej akurat idealnie pasowała babeczka, a kolczyki do zestawu znalazły już właściciela.


Kolejne 2 są bardzo do siebie podobne, a oto ona :)








Ta posiada piernik z lukrem dodatkowo i gorfa, zaś ta druga, ma inny łańcuszek oraz rogalika i inne ciacho. 










Jeśli ktoś wciąż woli jabłka od jagód, to oczywiście kolczyki w jabłuszka nadal są na stanie. Można je znaleźć tutaj:  http://pl.dawanda.com/product/69435959-Jablka



A jako dodatek przedstawiam Wam jak 21-letnia kobieta potrafi się cieszyć z głupich jagódek :PP
Musicie tylko wybaczyć mi fioletowe i opuchnięte ręce, ale ciśnienie troszkę na mnie podziałało na szczycie XD






I z takim wielkim uśmiechem kończę dzisiejszy post i zapraszam jutro. 
Spokojnie, już bez moich zdjęć :P

Polub nas na FB :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...